XI Zimowe Spotkania PTT w Górach Świętokrzyskich – 6-8 lutego 2026

Przed hotelem przygotowani do drogi

Mąchocice Kapitulne w dniach 6-8 lutego 2026 stały się centrum XI Zimowych Spotkań PTT w Górach Świętokrzyskich. Kilkadziesiąt godzin na Kielecczyźnie wśród społeczności Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego z różnych części kraju to czas poznawania ludzi z górską pasją, budowania bliższych relacji, wymiany doświadczeń. To kontakt z przyrodą Gór Świętokrzyskich i folklorem ziemi kieleckiej. To odkrywanie ciekawych miejsc i historii z nimi związanych. To aktywność fizyczna na świeżym powietrzu, smaczne jadło, śpiew, muzyka, taniec i pozytywna energia.

W piątek wieczorem sześcioosobowa grupa krakowsko – oświęcimska zameldowała się w najwyżej położonym w Górach Świętokrzyskich hotelu „Przedwiośnie”, serdecznie powitana przez Teresę i Grażynę – animatorki Zimowych Spotkań PTT i liderki oddziału w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jeszcze tego samego wieczoru spotkaliśmy się na kolacji z blisko setką uczestników, zaś przy wspólnym stole mieliśmy okazję poznać skromne reprezentacje oddziałów z Łodzi, Jaworzna i Radomia. Pierwszy dzień zakończył się obejrzeniem filmowych wspomnień z poprzedniej edycji Zimowych Spotkań PTT, konkursem piosenek oraz karaoke w wykonaniu poszczególnych oddziałów. Czytaj dalej

Sołowy Wierch, Kikula – Międzygórze Jabłonkowsko-Koniakowskie – 25 stycznia 2025

Podejście ze Zwardonia na Sołowy Wierch

W minioną niedzielę nasze Koło PTT w Oświęcimiu odbyło ciekawą wycieczkę na polsko-słowackim pograniczu. Za cel obraliśmy Międzygórze Jabłonkowsko-Koniakowskie, dość nową krainę, a właściwie mezoregion, wyznaczony w 2018 roku na obrzeżach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, z górami o wysokości 500–800 m n.p.m.

Nasza wycieczka za punkt startu obrała Zwardoń, a ściślej mówiąc Myto, czyli przysiółek będący niegdyś punktem poboru opłat i kontroli na granicy Polski z Węgrami. Pogoda dopisywała od samego rana, podobnie zresztą jak frekwencja. Na starcie wycieczki zameldowało się 15 osób, które dziarskim krokiem ruszyły przed siebie w kierunku Sołowego Wierchu. Po około 40 minutach niezbyt wymagającego spaceru niebieskim szlakiem znaleźliśmy się w komplecie na wysokości 853 m n.p.m. Ten zalesiony szczyt zatrzymał nas na krótką przerwę; był też on, chcąc nie chcąc, najwyższym punktem podczas wycieczki, choć ze względu na zalesienie raczej nie zapamiętamy go na długo. Czytaj dalej

Koziarz (Suchy Groń) – Koło PTT Oświęcim w Beskidzie Sądeckim – 13 grudnia 2025

Nasza grupa w drodze na Koziarz
fot. Jacek Dindorf

W połowie grudnia zimy nie zobaczyliśmy nawet w górach. Wprawdzie, gdy dotarliśmy do Zabrzeży szron na trawie wskazywał na ujemną temperaturę, lecz kiedy wznieśliśmy się ponad dolinę Dunajca podchodząc stromo pod górę, po chłodzie pozostało wspomnienie. Samotny daniel przebiegł nam drogę, gdy podążaliśmy nieznakowanymi ścieżkami do wysoko posadowionych przysiółków i słonecznych polan. Jedna z nich zatrzymała nas na drugie śniadanie z prostego powodu: zza beskidzkich zboczy wyłonił się fragment zimowych Tatr Wysokich.

W okolicy przysiółka Wierchy weszliśmy na znakowany szlak, biegnący przez grzbiet górski nazywany lokalnie Suchym Groniem. Liczne polany i leśne prześwity z niewielkimi płachetkami śniegu co rusz odsłaniały widoki, a to na Pogórze Ciężkowickie i Beskid Sądecki, a to na Beskid Wyspowy i Gorce. No i Tatry! Czytaj dalej

Skrzyczne – jesienna wycieczka Koła PTT Oświęcim – 9 listopada 2025

Cała grupa przy schronisku na Skrzycznem

Góry i ludzie to dobre lekarstwo na jesienne smuteczki. Póki starcza sił. Często oznacza to deszcz i błoto, ale i radość bezcenną. Ciepły polar, czapka, gorąca herbata. W plecaku peleryna i coś słodkiego na poczęstunek.

Kiedy wstaje dzień wyruszamy do Lipowej. Części uczestników zostaje oszczędzone 1,5 km wędrówki po asfalcie, bowiem są dowiezieni do wsi Ostre. Pozostali, w tym kierowcy samochodów gonią czołówkę, szukając po drodze ostrych zapachów ulicy Rozmarynowej, Cynamonowej albo Lawendowej. Wszyscy idziemy najpierw spokojnym, zielonym szlakiem przez Muronkę, gdzie dopada nas deszcz, a potem dalej na Magurkę Radziechowską i Magurkę Wiślańską. Pomimo zachmurzenia widoki są piękne: kotliny we mgle i delikatnie zarysowane kontury górskie. Wraz ze zmianą pogody i wysokości rośnie przejrzystość i rozległość, aż po Małą Fatrę z Rozsutcem. Mijamy kilka zlepieńcowych wychodni skalnych. Wreszcie docieramy do wychodni na Malinowskiej Skale, która lepi się od…mnogości turystów. W tym urokliwym miejscu wiatr nie utrudnia postoju, więc zatrzymujemy się na posiłek. Po odpoczynku kolejny odcinek trasy mija nam szybko wśród licznych piechurów i rowerzystów. Czytaj dalej

XI Rajd im. Czesława Klimczyka –Góry Izerskie – 9-12 października 2025 

Velký Štolpich

Woda – naturalne bogactwo Gór Izerskich. Potoki, wodospady, strumienie spływające śladami naszych ścieżek, mokradła, rozlewiska, torfowiska. Woda pod stopami, woda nad głowami. W czasie październikowej, jedenastej edycji Rajdu im. Czesława Klimczyka, organizowanej przez Koło PTT Oświęcim mieliśmy ją w obfitości, żeby nie powiedzieć w nadmiarze.

Wodną przygodę z górami zaczynamy w czwartek 9 października 2025r. w samo południe, gdy docieramy na Rozdroże Izerskie. Deszczowo, na drzewach kolory jesieni, czas salamander. Jest nas tylko sześcioro, czworo ma dojechać wieczorem, udział pięciu osób wykluczyły zdarzenia losowe.

Pod Wysoką Kopą

Nasza 15-kilometrowa trasa tego dnia prowadzi w większości szerokimi, szutrowymi traktami. Idziemy zarówno wygodnymi odcinkami, stanowiącymi zimą biegowe trasy narciarskie, ale i zalanymi wodą ścieżkami, usianymi śliskimi korzeniami drzew. Tego dnia osiągamy Wysoką Kopę (1127 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gór Izerskich. Kto tego dokonał musiał się jednak pożegnać z suchymi skarpetami. Jest zimno, wieje wiatr, wracamy na Rozdroże Izerskie przez Sine Skałki. Podjeżdżamy do wodospadów na Kwisie, które huczą od ogromu płynącej wody. Po południu zarzucamy kotwicę na skraju Świeradowa Zdroju w trzech przytulnych, drewnianych domkach. Wieczorem zwiedzamy puste o tej porze uzdrowisko, głaskając świeradowskie żaby na zdrowie, miłość, bogactwo i szczęście. Czytaj dalej

Rohatka i Polski Grzebień – Koło Oświęcim w słowackich Tatrach Wysokich – 6 września 2025

Nad Wielkim Wodospadem

Prognozy pogody na sobotę zmieniały się często. Wiadomo było tylko, że trochę popada i może przejść burza. Nie zniechęciło to nas jednak i w pięcioosobowym składzie jeszcze przed wschodem słońca wyjechaliśmy z Oświęcimia. Do Starego Smokowca dotarliśmy kwadrans po siódmej i ruszyliśmy w górę. Słońce było za chmurami, ale widoczność całkiem przyzwoita i stopniowo ukazywały się kolejne szczyty z otoczenia Doliny Staroleśnej. Około godziny dziewiątej raz zagrzmiało (miało być później). Po chwili zaczął padać delikatny deszcz, który jednak szybko się skończył i gdy podchodziliśmy na próg doliny wyjrzało słońce. Od czasu do czasu z południa wiatr przyganiał chmury, które zakrywały na krótko szczyty i rozwiewały się, tworząc ciekawy spektakl.

Do wielu tatrzańskich schronisk na Słowacji, w tym do Zbójnickiej Chaty, nie ma dojazdu i dosłownie wszystko wnoszone jest tam na barkach tragarzy, zwanych „nosiczami”. Podczas naszej wędrówki mijaliśmy wielu z nich, niosących spore ciężary. To chyba znak czasu, bo większość z nich niosła sporych rozmiarów panele słoneczne, przy których zgrzewka wody wyglądała jak mały pakuneczek. Czytaj dalej

Minčol (Magura Orawska) – wakacyjna wycieczka PTT Oświęcim – 15 sierpnia 2025

Między Minčolem a przełęczą Przysłop

Co prawda w kalendarzu PTT Oświęcim okres wakacyjny to niejako czas odpoczynku od zorganizowanych wyjazdów, ale to nie znaczy, że panuje błogie lenistwo. Na dowód tego czwórka śmiałków postanowiła zdobyć Magurę Orawską wraz z jej najwyższym szczytem – Minčolem 1397m n.p.m. Po drodze, z racji przypadającego 15 sierpnia święta, udało się podczas Eucharystii w kościele w Jabłonce uczcić Wniebowzięcie NMP i dzięki temu pełni sił duchowych oraz fizycznych rozpoczęliśmy wędrówkę z przysiółka Racibor, leżącego u stóp Orawskiego Podzamcza. Słońce dawało się mocno we znaki, ale na szczęście szlak prowadził przez gęsty, chłodny las i dlatego do schroniska na Kubínskej holi dotarliśmy w doskonałej formie. Krótka przerwa i ruszyliśmy w kierunku Minčola, ciesząc oczy widokami z Wielkim Choczem w centrum, które to widoki z każdym kolejnym metrem stawały się coraz rozleglejsze. Czytaj dalej

Baraniec (Tatry Zachodnie, Słowacja) czyli dla każdego coś miłego – 15 czerwca 2025

Na skraju Doliny Żarskiej

Oświęcim, godz.3:50 (może wcześniej), niedziela. Kto o zdrowych zmysłach wstaje wówczas z wygodnego posłania? Na wpół senny, jak w malignie myje twarz, najlepiej zimną wodą, ubiera się i z przygotowanym poprzedniego wieczoru plecakiem wychodzi z mieszkania, by wsiąść do samochodu. Dobrze, że o tej porze dnia jest pusto na drogach.

Trzynastu takich szaleńców zdecydowało, że niedzielny, czerwcowy dzień chce spędzić aktywnie w słowackich Tatrach Zachodnich w rejonie Barańca i Rohaczy. Pogoda stabilna, niebo bez chmur, wyłącznie niebieskie – po prostu nuda . Jest dużo czasu na wędrówkę. Na początku drogi jednak dylemat: czy „mierzyć siły na zamiary czy zamiar podług sił”. Bo w górach trzeba być rozważnym i odpowiedzialnym. I znać swoje możliwości. Czytaj dalej

Kráľova hoľa – relacja z wycieczki w Tatry Niżne – 25 maja 2025

Na głównym grzbiecie Tatr Niżnych

25 maja 2025 roku miała miejsce wycieczka Koła PTT Oświęcim w Tatry Niżne na Słowacji. Część grupy wybrała krótszą wersję trasy – z Telgártu, a my ruszyliśmy na szlak z malowniczej miejscowości Pohorelá. Droga prowadziła cały czas pod górkę. Pierwszy postój mieliśmy przy szałasie na wysokości 1200 m. Pogoda dopisywała, niebo bezchmurne, ogrzewało nas słońce, wokół piękne widoki. Pokonaliśmy to trudne podejście i dotarliśmy do Andrejcovej Utulni 1422 m. Tu mieliśmy kolejny odpoczynek przy schronisku, w którym była tylko baza noclegowa. Prycze pokryte kocem, ale dla strudzonego wędrowca najpiękniejszy apartament. Stamtąd rozpościerał się przepiękny widok na Tatry Wysokie i ten widok towarzyszył nam już praktycznie cały czas aż do zejścia z gór. Czytaj dalej

Mogielica (Beskid Wyspowy) – XXV Wielkopiątkowa Droga Krzyżowa – 18 kwietnia 2025

Początek Wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej w Jurkowie

Wielkopiątkowa Droga Krzyżowa na Mogielicę nie jest zwykłą wycieczką. To wspólnota drogi i wspólnota krzyża. Tu w modlitewnym skupieniu podążamy w górę, bliżej Boga. Tu przeżywamy cierpienie Chrystusa. Tu myślimy o swoich słabościach i o kruchości życia. Tu modlimy się o miłosierdzie dla nas wszystkich.

Krzyż. Każdy go niesie. Krzyż cierpienia fizycznego, krzyż trosk, niepokojów, lęków o siebie i bliskich, ciężar pracy ponad miarę, krzyż niesprawiedliwego osądu, brzemię odpowiedzialności, krzyż samotności. I oto stajesz Ty, który wszystko zniosłeś do końca. Bądź z nami, wraz ze swoją Matką, która stała pod krzyżem i patrzyła na Twoją śmierć.

Nie byłoby zmartwychwstania bez ukrzyżowania. Czytaj dalej

Ornak – Koło PTT Oświęcim w Tatrach Zachodnich – 5 kwietnia 2025

Ruszyliśmy w Tatry, gdzie wiatr w skały skowyta,

Nasza grupa w Dolinie Starorobociańskiej

z nadzieją, że w górach nas krokus powita.
Przed nami stał Ornak jak książę z kamienia,
Szedłem ku niemu — pełen natchnienia

Sto wiatru na licznik! A w duszy westchnienie,
Śnieg świstał po grani z dzikim uniesieniem,
Raki trzeszczą w lodzie, kark czuł napięcie,
Wpadłem nogą w zaspę- ciche przeklnięcie.

Choć śnieg po kolana, choć tchu coraz mniej,
Upadek zaliczył tu każdy w ten dzień,
Zuchwale, bez cienia zwątpienia,
Brnęliśmy przez zaspy przy wietrznych śniegach.

Wiedzieliśmy wszyscy: już czas zejść z tej grani
Do miejsca, gdzie ściany są ciepłe – okryte deskami.

Choć droga daleka i ścieżka złośliwa
Musiałem się napić wybornego piwa.
Z pianą jak śniegowa czapa na trasie.
Smak malin uraczył mnie na tarasie.
I chociaż wciąż w butach mieliśmy lawiny,
To w sercu — zwycięstwo! I błysk słońca na szczycie równiny.

M.M.

Czytaj dalej

Mioduszyna, Makowska Góra, Chełm – Koło PTT Oświęcim w Beskidzie Makowskim – 16 marca 2025

Nasza grupa na Makowskiej Górze
fot. Jacek Dindorf

W góry, nawet te najniższe znów powróciła zima, przecież mamy dopiero połowę marca (w Tatrach trzeci stopień zagrożenia lawinowego). W Zembrzycach powitał nas 1 stopień na plusie. W 9-osobowym składzie ruszamy nieznakowanymi ścieżkami w stronę Mioduszyny. Na dole – przedwiośnie całą parą – błoto okrutne. Dość szybko nabieramy wysokości, las robi się dwukolorowy, czarno-biały.

Na Mioduszynie znajdujemy wiatę i komfortowe miejsce biwakowe dla 1 osoby (ostrożnie, jesteśmy w lesie). Tu wkraczamy na niebieski szlak i odtąd prawie cały czas podążamy już za różnokolorowymi znakami. Wyjątek stanowi osiedle Makowska Góra, gdzie znów opuszczamy znakowany trakt i w zimowej scenerii wędrujemy na najwyższy punkt naszej trasy, który wedle tabliczki na szczycie znajduje się na wysokości 648 m n.p.m. Czytaj dalej